Pierwszego posta chciałabym dedykować wszystkim pociechom :)
Historia książek w moim domu jest dość długa i choć sama kiedyś niespecjalnie za nimi przepadałam - pewnego dnia wszystko się.... odmieniło.
Szukając pomysłu na siebie po kilkumiesięcznej pracy w miejscu niemającym nic wspólnego z książkami postanowiłam otworzyć Księgarnię..
I tak historia zaczęła kręcić się sama :)
Będąc w ciąży obiecałam sobie, że będę dawać dziecku wszystkie książeczki jakie uda mi się tylko przytaszczyć do domu... Dość szybko jednak zmieniłam zdanie ;)
Dlaczego Seria Oczami Maluszka?
Przeglądnęłam tysiące książek dla dzieci i gdy pojawiła się Zuzanna wiedziałam już czym będę ją karmić ;)
"Pierwsza książeczka twojego dziecka" to pozycja, która przypadła Małej od razu. Czarne postaci na białym tle to idealne połączenie dla malucha, który jak wiadomo w pierwszym etapie swojego życia widzi o wiele mniej.
Ale jak wiadomo rodzic szybko się nudzi-zdecydowanie szybciej niż dziecko ;) dlatego kolejnym krokiem były Karty Obrazkowe :)
Dwustronne karty to już był nie lada postęp w naszym czytelnictwie więc mieliśmy zajęcie na dłuższą chwilę :)
Kolejny etap osiągnęliśmy gdy Zuza już siedziała i potrafiła odkrywać rączkami co nieco światka. Sięgnęłam wtedy po genialną rzecz, którą używamy do dziś, a mamy już 15 miesięcy.
"Rączka pokazuje-buzia naśladuje" to karty obrazkowe na sznureczku CZUCZU. Rzecz rewelacyjna. Co prawda zabawę miałam przy tym też ja, ale karty towarzyszą nam wszędzie ;)
W dalszą podróż ruszyliśmy mając rok kiedy Zuza zaczęła chodzić, a Mama w końcu mogła spokojnie ugotować obiad ( no dobra napić się kawy ;)) Wtedy to nastała era :
Książeczka jest świetna, poprawia sprawność manualną i pobudza wyobraźnię. Siedzimy nad nią zawsze najdłużej.
Teraz mamy 15 miesięcy i powoli zaczynami pierwsze sylaby ;) i choć znam Dzieciaki, które w tym wieku już pięknie mówią "Tatuś pomóź" tak moja Córka zdecydowanie do nich nie należy ;)
Dlatego Mama zainwestowała w....
Księgę Dźwięków Soledad Bravi...
Postępów w mowie póki co nie zauważyłam aczkolwiek wszyscy dobrze się przy niej czujemy i bawimy. Oprócz standardowych : pszczoła robi: tse tse czy:
Można nauczyć się całkiem nowych rzeczy ;)
Oczywiście oprócz tych wybranych książeczek używamy sporo innych ale to są Besty ;)
Życzę wszystkim cudnego dnia a ja tymczasem korzystając z wolnego od pracy zabieram się za obiad :)
Historia książek w moim domu jest dość długa i choć sama kiedyś niespecjalnie za nimi przepadałam - pewnego dnia wszystko się.... odmieniło.
Szukając pomysłu na siebie po kilkumiesięcznej pracy w miejscu niemającym nic wspólnego z książkami postanowiłam otworzyć Księgarnię..
I tak historia zaczęła kręcić się sama :)
Będąc w ciąży obiecałam sobie, że będę dawać dziecku wszystkie książeczki jakie uda mi się tylko przytaszczyć do domu... Dość szybko jednak zmieniłam zdanie ;)
Dlaczego Seria Oczami Maluszka?
Przeglądnęłam tysiące książek dla dzieci i gdy pojawiła się Zuzanna wiedziałam już czym będę ją karmić ;)
"Pierwsza książeczka twojego dziecka" to pozycja, która przypadła Małej od razu. Czarne postaci na białym tle to idealne połączenie dla malucha, który jak wiadomo w pierwszym etapie swojego życia widzi o wiele mniej.
Ale jak wiadomo rodzic szybko się nudzi-zdecydowanie szybciej niż dziecko ;) dlatego kolejnym krokiem były Karty Obrazkowe :)
Dwustronne karty to już był nie lada postęp w naszym czytelnictwie więc mieliśmy zajęcie na dłuższą chwilę :)
Kolejny etap osiągnęliśmy gdy Zuza już siedziała i potrafiła odkrywać rączkami co nieco światka. Sięgnęłam wtedy po genialną rzecz, którą używamy do dziś, a mamy już 15 miesięcy.
"Rączka pokazuje-buzia naśladuje" to karty obrazkowe na sznureczku CZUCZU. Rzecz rewelacyjna. Co prawda zabawę miałam przy tym też ja, ale karty towarzyszą nam wszędzie ;)
W dalszą podróż ruszyliśmy mając rok kiedy Zuza zaczęła chodzić, a Mama w końcu mogła spokojnie ugotować obiad ( no dobra napić się kawy ;)) Wtedy to nastała era :
Książeczka jest świetna, poprawia sprawność manualną i pobudza wyobraźnię. Siedzimy nad nią zawsze najdłużej.
Teraz mamy 15 miesięcy i powoli zaczynami pierwsze sylaby ;) i choć znam Dzieciaki, które w tym wieku już pięknie mówią "Tatuś pomóź" tak moja Córka zdecydowanie do nich nie należy ;)
Dlatego Mama zainwestowała w....
Księgę Dźwięków Soledad Bravi...
Postępów w mowie póki co nie zauważyłam aczkolwiek wszyscy dobrze się przy niej czujemy i bawimy. Oprócz standardowych : pszczoła robi: tse tse czy:
Można nauczyć się całkiem nowych rzeczy ;)
Oczywiście oprócz tych wybranych książeczek używamy sporo innych ale to są Besty ;)
Życzę wszystkim cudnego dnia a ja tymczasem korzystając z wolnego od pracy zabieram się za obiad :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz